Czy zapraszacie dzieci na swoje wesele ? 0



Planowanie ślubu

Ślub, to nie lada przedsięwzięcie!

Już na etapie planowania powstaje wiele dylematów, które należy dokładnie rozważyć. Sama ceremonia,stroje, lista gości,auto,menu, weselne przyjęcie.. I pytanie co z dziećmi??

Teoretycznie to impreza dla dorosłych. Czy obecność dzieci na weselu nie popsuje im zabawy? Czy one same nie będą się nudzić i zadręczać rodziców, marudzić, a nawet psuć zabawę innym gościom? Spróbujmy spojrzeć na sprawę pod wieloma kątami. Wiele zależeć tutaj będzie od wieku dzieci i od podejścia dorosłych do uczestnictwa dzieci w wielopokoleniowych imprezach.


Istnieje pogląd, że malutkie dziecko lepiej jest zostawić pod opieką choćby dziadków i samemu poddać się nieskrępowanej zabawie. Nie zaburzy się wówczas jego ustalonego wcześniej rytmu dnia. Z drugiej strony jednak, duża rodzinna impreza jest okazją dla młodych rodziców, do dumnego przedstawienia rodzinie swoich ślicznych dzieciaszków a im samym umożliwienie poznania swoich kuzynów. Dziecko od samego początku przyzwyczajone zostaje do faktu, że jest członkiem dużej rodziny, równie ważnym, jak dorosły.

Rodzice poczują się zaszczyceni, kiedy w zaproszeniu znajdą również imię swojego dziecka. Mały weselny gość natomiast, ubrany odświętnie, będzie dumnie siedział obok rodziców, zajadał smakowite kąski, stawał się maskotką dla cioć i "babć-cioć":)...a nawet tańczył, często na butach tatusia. Tak więc może na etapie planowania nie zadręczajmy się wizją chaosu, który może pojawić się z powodu naszych milusińskich.

Obecność dzieci na ślubie niech stanie się atutem tejże ceremonii, a na przyjęciu weselnym przygotujmy dla nich kilka atrakcji, które skutecznie rozproszą nudę.

 

 



A co, jeśli para ma już dzieci ?

 

 



Życiowe ścieżki wiją się czasem bardzo nieprzewidywalnie. Ludzie się pobierają, mając dzieci z poprzednich związków. Samotny tata może wreszcie spotkał partnerkę, z którą chce spędzić resztę życia i usankcjonować to ślubem, a samotna mama poznała mężczyznę swoich marzeń. Albo wieloletnia para, posiadająca wspólne dzieci, chce wreszcie wspólnie wypowiedzieć sakramentalne TAK!


Planując ślub, kiedy już ma się dzieci, nie sposób pominąć ich obecności. Od samego początku muszą wiedzieć, jak wyjątkowa będzie ta uroczystość. Na ślubie swoich rodziców dzieci powinny czuć się tak samo ważne, jak inni goście. Niezbędne będzie wyznaczenie opiekuna, który będzie czuwał nad bezpieczeństwem, bo rodzice będą bardzo zaaferowani a poza tym nie wszędzie może dziecko im towarzyszyć.

Aby podkreślić, jak bardzo własne dziecko jest dla nas wyjątkowe, o ile jest już dostatecznie duże, można zlecić mu jakieś zadanie, związane z ceremonią.
Może to być na przykład wręczenie obrączek na ozdobnej poduszeczce podczas uroczystości, podtrzymywanie trenu sukni lub pomoc podczas krojenia weselnego tortu.

Planowanie ślubu z własnymi dziećmi na pewno jest nie lada wyzwaniem, jednak przede wszystkim powinna to być zabawa i możliwość delektowania się wyjątkową atmosferą dla rodziców.

 

Uroczystość

Zaproszone dzieci na uroczystość mogą stać się jej wzruszającą ozdobą. Można zaplanować wcześniej i powierzyć im pewne zadania, które dodadzą kolorytu ceremonii i wyróżnią ją spośród wielu podobnych.


Małe dziewczynki w uroczych sukieneczkach mogą sypać przed parą kwiatki z koszyczków w drodze do ołtarza lub podtrzymywać długi tren sukni ślubnej.
Elegancko ubrany mały chłopiec poczuje się wyróżniony, jeśli otrzyma odpowiedzialne zadanie, podanie obrączek na haftowanej poduszeczce.

 

Impreza na sali

W naszej tradycji wesele z reguły jest huczne i głośne. Dorośli bawią się na nim doskonale i znowu powstaje pytanie co z dziećmi? Czy w ogóle przyjść z nimi czy raczej nie?

Tę trudną decyzję podejmują rodzice i to od nich zależy czy ostatecznie uroczystość będzie uświetniona obecnością ich latorośli! Dziecko w tym dniu będzie miało zaburzoną swoją dzienną rutynę, nie dostanie ulubionej zupki, nie zrobi drzemki w swoim łóżeczku, może być za głośno i ...można mnożyć w nieskończoność podobne problemy.


Jedni rodzice zdecydują, że zamiast kąpieli codziennej, umyją dziecko chusteczkami, do snu ułożą w turystycznym łóżeczku lub w wózku i o ile dziecko będzie czuło
ich opieką, spokojnie zaśnie. Dla innych rodziców, szczególnie kiedy ich dziecko jest jeszcze malutkie, powstaną obawy, że hałas i obecność tłumu nieznanych ludzi spowoduje u dziecka zbyt duży stres. Mogą wówczas z dzieckiem być na samym ślubie i obiedzie weselnym a potem odwieźć dziecko do domu i pozostawić pod opieką choćby dziadków a sami wówczas mogą cieszyć się wspólną zabawą.

Jeszcze inni rodzice, nie zabierają swoich pociech na wesela do czasu, aż staną się nastolatkami i wtedy same będą mogły zagospodarować swój czas podczas uroczystości. Tak naprawdę kluczowe jest tutaj podejście rodziców do zabawy weselnej i to ono zdecyduje ostatecznie o obecności dzieci. Warto dowiedzieć się wcześniej, czy na sali będą również inne dzieci, czy będzie osobny pokój, cichy i spokojny na odpoczynek, czy będą przewidziane atrakcje, aby dzieci mogły się radośnie bawić i integrować ze swoim kuzynostwem.


Strefa dzieci

Pomimo wszelkich obaw i wątpliwości okazuje się, że dzieci doskonale wpisują się w weselne klimaty. Najpierw jest ostrożne zapoznawanie się z nowym terenem działań oraz współuczestnikami imprezy, oglądanie kreacji, kręcenie się w odświętnych sukienkach a w końcu włączanie się do tanecznych korowodów i radosne pląsanie z rodzicami lub ciociami.


Aby świetnym nastrojom nie zagroziło znużenie lub co więcej, nie była konieczna interwencja medyczna, należy przygotować kilka atrakcji dla maluchów. Przygotowaniem i poprowadzeniem ich może zająć się wynajęta animatorka lub ciocia mająca dobry kontakt z dziećmi. Zazwyczaj sprawdzi się malowanie buź farbami
do ciała, prace plastyczne, lub nauka kilku układów zumby. Jeśli na weselu jest kilkoro dzieci w podobnym wieku, to warto zorganizować im w pobliżu rodziców osobny stolik. Można go oznakować kolorowymi balonikami, z jednorazową zastawą ale za to z postaciami z bajek. Bliskość mam i tatusiów zapewni spokój obydwu stronom.



Ostatni dylemat - ile w kopertę?
Czy od dwójki, czy od trójki lub czwórki?

Uczestnicy wesela obdarowują parę młodą prezentami i pieniędzmi. Kiedy wraz z dziećmi wybieramy się na wesele jak traktować udział naszej pociechy i jak okazać
to w zawartości koperty?


Czy są restauracyjne zwyczaje, które jasno określają wiek dziecka, które jest niejako w pakiecie z rodzicami? Tzw "talerzyk" kosztuje i dopóki dziecko siedzi w swoim wózeczku lub na kolanach rodziców nie potrzebuje osobnego nakrycia. Zatańczy również tylko w ramionach mamy lub taty. Sytuacja nieco się zmienia, kiedy mały gość zajmuje oficjalne miejsce przy stole, nawet jeśli zje tylko połowę zupki i ledwie skubnie drugie danie, potrafi zrobić wokół siebie całkiem malowniczy rozgardiasz. Czy wobec tego podczas zapraszania zgłaszać czy potrzebujemy dodatkowego miejsca dla dziecka ? I czy w takiej sytuacji wręczać prezent już jako trójka ?

Jak widać dylematów dotyczących zabierania dziecka na ważną uroczystość rodzinną, jaką jest wesele, jest wiele! Jednak dzisiejsze maleństwo za kilka lat stanie się już całkiem świadomym nastolatkiem i będzie bardzo dumne, jeśli podczas oglądania zdjęć z dawnych uroczystości rozpozna siebie pośród uczestników !
Tak więc decydujcie sami drodzy rodzice, w jakim składzie wybierzecie się na wesele :)







Źródła:
www.genoalakes.com
www.popsugar.com
theatozbooks.com
www.pinterest.com
hizonscatering.combrides.com
scoopempire.com



Komentarze do wpisu (0)

do góry
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl